niedziela, 20 marca 2016

Co sądzę co Biedronce i Czarnym kocie

Serio.  Ten tytuł brzmi badziewnie. XD
Co do tej bajki, która nie jest anime... Obejrzałam wszystkie odcinki z dubbingiem, przyjaciółka mi poleciła(czytałam nawet jej wpis na blogu).
   Cóż, zacznę od fabuły.  Ogólnie to wszystko wiąże się z super bohaterami i złocyńcami. Pierwszy odcinek jak i kolejne dwa nie wywarły na mnie takiego "wow", gdyż ta fabuła jest prosta, przewidywalna i powtarzająca się. AAAAA(!!) Styl walki jest taki sam, jak się przemieniają w tych bohaterów jest taki sam, no dosłownie wszystko. Nawet ten ziom zła*, jak on tworzy te takie złe motylki*•. Wszystko jest przewidywalne, ale to bardzo przewidywalne!(!!) Chciałabym zobaczyć to w wersji anime + może trochę dla starszej widowni aby to było urozmaicone jakoś pod względem fabuły.

Bohaterowie. Ten pomysł z Biedronką mnie nie kupił. Nie, nie, nie, trzy razy na nie. Mhh. Co do Czarnego Kota no to postać prezentuje się ogólnie lepiej. Spodobał mi się pomysł jak i same ˝umiejętności˝ tego oto bohatera. O tym złonczyńcu nie mogę za wiele powiedzieć, bo w jednym odcinku są dwie/trzy krótkie scenki jak mówi o tym, że chce im odebrać te rzeczy do przemiany w ramach zemsty(z tego co zrozumiałam XD).


  Grafika jest w porządku, nie mam zastrzeżeń, choć nie jestem przyzwyczajona do takiej formy przedstawiania bajki(oglądanie samego anime robi swoje).
  Muzyka jest na niezbyt zadowalającym poziomie.
  


Jak ktoś lubi takie klimaty może obejrzeć.
Ocena:
Fabuła- ok. 6/10
Bohaterowie- 7/10(za tego Czarnego Kota)
Muzyka- 4/10
Grafika-8/10




Ziom zła*= jak w takich filmach o super bohaterach.
Złe motylki*•= nie mam pojęcia jak to wytłumaczyć.
No i to na tyle! 
Papa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz